
Zostawiony na placu budowy
Zostawiono go na placu budowy, a pogoda była bardzo zimna – padał śnieg i deszcz, wiał wiatr. Mieliśmy tylko pilne zgłoszenie o porzuconym tam szczeniaku. To wystarczyło i wyruszyliśmy, żeby go odnaleźć.
Strona główna / Filmy / Dustin Timberlake
Zostawiony na placu budowy, spędził kilka tygodni na zimnie pod gołym niebem, zanim znaleźliśmy go samego w kartonowym pudle. Po kilku chwilach pozwolił wziąć się na ręce.
Jego imię nawiązuje do piosenkarza Justina Timberlake'a i do całego pyłu (ang. dust) z placu budowy, który zatkał nam prysznic.
Obejrzyj film9:33Porzucony szczeniak płakał i walczył o przetrwanie, aż wydarzyło się to · 5 marca 2022 · Otwórz na YouTube ↗

Zostawiono go na placu budowy, a pogoda była bardzo zimna – padał śnieg i deszcz, wiał wiatr. Mieliśmy tylko pilne zgłoszenie o porzuconym tam szczeniaku. To wystarczyło i wyruszyliśmy, żeby go odnaleźć.

Nie było go na samym terenie budowy, więc przeszukaliśmy okolicę wokół niej. W końcu zobaczyliśmy w trawie kartonowe pudło. Siedział w środku. Osoba, która do nas zadzwoniła, umieściła go tam i zostawiła mu trochę jedzenia, ale wcześniej przez kilka tygodni był sam pod gołym niebem.

Po tygodniach spędzonych w samotności mógł się nas bać. Nie bał się. Od razu pozwolił pogłaskać się po głowie i oparł podbródek na naszej dłoni, a my uznaliśmy to za dobry znak. Wzięliśmy go na ręce i przyszła pora zabrać go do domu.

W samochodzie siedział na białym kocu, a my próbowaliśmy ustalić, jak się tam znalazł. Najprawdopodobniej urodził się w domu, a rodzina, do której należała jego matka, nie chciała się nim zajmować. Powiedziano nam, że miał siostrę, ale nigdzie nie mogliśmy jej znaleźć. Dla tak małego szczeniaka zostawienie na zewnątrz, z dala od domu i od matki, musiało być szokiem, a w bardzo krótkim czasie przeszedł wiele.

U nas był ciekawy i rozglądał się dookoła, ale najpierw potrzebował prysznica. Bał się wody, ale zachowywał się bardzo grzecznie, a zeszło z niego tyle pyłu, że zatkał się odpływ. Przy drugiej turze był już spokojny. Umyliśmy go od malutkich łapek po pyszczek, a ostatnie płukanie zmyło resztki placu budowy.

Gdy wysechł, okazało się, że jego sierść, wcześniej ciemna od kurzu, ma jasnozłoty kolor. Usiadł i podniósł na nas wzrok – wreszcie czysty. Potem przyszła pora na kolację, i to porządną, a on jadł z pyszczkiem zanurzonym głęboko w misce.

Gdy zabraliśmy go do weterynarza, przeszedł dokładne badanie i ważył 9,4 funta (4,3 kg), ale jeden wynik nie był taki, na jaki liczyliśmy. Test na koronawirusa dał wynik dodatni. Dostał pastę przeciwpasożytniczą, a my wyszliśmy z lekami do jego leczenia. Gdyby wszystko poszło dobrze, do następnego tygodnia miał być wyleczony.

Podczas jednej z naszych podróży zasnął na czyichś kolanach, z dłonią spoczywającą na jego głowie. Karton w trawie, w którym go znaleźliśmy, i tygodnie spędzone na dworze w zimnie zostały daleko za nim. Gdy kręciliśmy film o jego historii, szukaliśmy rodziny dla pieska o imieniu Dustin Timberlake.
50:39
53:05
34:15
42:17
25:10
26:16
14:10
9:16
10:09
21:54
20:47
15:08
18:40
27:29
19:21
21:48
13:03
11:48
9:38
9:21
8:03
9:36
9:16
9:47
8:56
8:15
8:31
11:00
12:49
13:25
13:39
12:28
12:26
13:05
10:01Wieści z akcji ratunkowych i aktualności od zespołu.